Blog Karola Wakacyjny Luz

Angielski dla dzieci w wakacje – jak uczyć przez bajki i gry bez presji

Wakacje to czas beztroski, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Dzieci muszą odpocząć, muszą mieć czas na zabawę, na relaks, na spędzanie czasu z rówieśnikami. Jeśli zmusimy je do nauki w wakacje, to po pierwsze nie wypoczną, po drugie we wrześniu wrócą sfrustrowane i zmęczone.

Czy to jednak oznacza, że musimy całkowicie zapomnieć o języku angielskim? Absolutnie nie!

Zamiast tradycyjnej nauki, zaproponujmy im angielski w życiu codziennym. Bez presji, bez ocen i bez parcia na wyniki. W tym artykule podpowiem Ci, jak sprytnie wykorzystać to, co dzieci i tak robią codziennie – oglądanie bajek i granie w gry.

Jak zmienić język bajki bez buntu dziecka? Poznaj „efekt nowej piekarni”

Wyobraź sobie, że codziennie chodzisz do tej samej, ulubionej piekarni po chrupiące bułki. Znasz tam każdy kąt, a zakupy to czysta przyjemność. I nagle ktoś każe Ci iść do zupełnie obcego sklepu na drugim końcu miasta, gdzie obsługa mówi w obcym języku. Brzmi jak przepis na stres, prawda?
Tak samo czuje się dziecko, gdy nagle każesz mu wyłączyć ukochaną bajkę po polsku i odpalić coś zupełnie obcego po angielsku. Ulubiony rytuał zamienia się w przymus, którego maluch nie rozumie i przed którym naturalnie się buntuje. A gdzie przymus, tam kończy się „fun” i jakakolwiek ochota do współpracy.

A gdyby tak nie zmieniać piekarni?

W edukacji nazywamy to „efektu nowej piekarni”:

  • Zostajemy w strefie komfortu: Nie zabieramy dziecka z kanapy i nie odciągamy od ulubionego tabletu.
  • Zmieniamy tylko jeden element: Pozwalamy maluchowi oglądać jego ukochanych bohaterów, ale sprytnie podsuwamy nowy, językowy „smak” – np. zmieniając dubbing na angielski w bajce, którą dziecko zna już niemal na pamięć.

Wskazówka dla rodzica: Nie martw się, że Twoja pociecha nic nie zrozumie. Mózg dziecka błyskawicznie łączy obraz i akcję z dźwiękami. Maluch chłonie kontekst całkowicie naturalnie, bez tłumaczenia słówek w głowie.

Gaming i multiplayer – jak wykorzystać gry online do nauki angielskiego u nastolatków?

Pomysł opisany wyżej na pewno świetnie sprawdzi się z młodszymi dziećmi. A co ze starszymi? Tu też pomysłów może być wiele, ale dzisiaj chciałbym skupić się na jednym, moim zdaniem najlepszym. Często walczymy z tym, że dzieci spędzają za dużo czasu przed komputerem lub konsolą. Może być jednak tak, że tę walkę przegrywamy, więc postarajmy się przekuć to, że gry są dla nich tak atrakcyjne w atut.

Oto dwa najprostsze i najbardziej efektywne sposoby:

1. Angielski w ustawieniach (Metoda sprawdzona na sobie)

Zacznijmy od zmiany języka w ustawieniach gry, konsoli czy telefonu. To bardzo prosty zabieg, ale niezwykle skuteczny. Wiem o tym z doświadczenia, gdyż byłem nastolatkiem, robiłem to regularnie w każdej grze w którą grałem i dzięki temu zapamiętałem wiele wyrazów i zwrotów w różnych językach. Jeżeli nasz nastolatek również zrobi to we wszystkich grach w które gra i będzie się tego konsekwentnie trzymał, bardzo szybko przyswoi mnóstwo przydatnych zwrotów.

2. Tryb multiplayer, czyli skok na głęboką wodę

Drugim, super efektywnym sposobem na wykorzystanie gier do nauki języków są gry online w trybie multiplayer. Zachęcajmy nasze dziecko do otworzenia się na świat i spróbowania rozgrywek z osobami z całego świata, nie tylko z Polski. To sprawi, że nasz nastolatek będzie musiał komunikować się z osobami z różnych krajów, i zazwyczaj będzie to pewnie robić w języku angielskim.

Co to daje nastolatkowi w praktyce?

  • Nie będzie miał czasu na zastanawianie się nad gramatyką, nie będzie myślał o tym jakiego czasu gramatycznego musi użyć, będzie po prostu tworzył zdania, wydawał komendy, reagował na to co mówią koledzy.
  • W sekundę przełamie strach przed mówieniem w obcym języku bo cel jaki będzie miał (wygrana w grze) będzie dla niego ważniejszy niż to czy popełnił jakieś błędy gramatyczne.

Dlaczego w wakacje warto postawić na językowy luz?

Jak widzisz, angielski w wakacje nie musi “boleć”, wystarczy sprytnie wykorzystać naturalne zainteresowania dziecka.

Jako rodzic, dajesz dziecku narzędzia, dajesz mu przestrzeń do luźnej relacji z językiem. Ono nie będzie nawet zdawało sobie sprawy z tego, że właśnie uczy się języka, co więcej, to wszystko będzie sprawiało mu dużą przyjemność.

Czas na usystematyzowanie wiedzy przyjdzie we wrześniu, na wakacjach postawmy na luz.